Dzisiaj niedziela,najbardziej leniwy dzień w tygodniu.Przeznaczam go zazwyczaj całkowicie dla siebie. Wreszcie mam czas dlużej pospać, powylegiwać się w wannie, poczytać ukochaną książkę, obejrzeć film, czy wpaść do sąsiadki na pogaduchy. Wiecznie brakuje mi czasu,chciałabym żeby doba miała z 12 godzin dłużej, choć nie wiem czy i wtedy bym się wyrobiła ze swoim sprawami ;) Tego czasu brakuje mi i na pielęgnację, choć może to nie kwestia czasu ale zmęczenia- bo komu się chce stać w łazience gdy jest tak wyczerpany,że marzy tylko o ciepłym łóżku ? W dodatku nie jestem specjalnie systematyczna- balsamem smaruję sie raz na ruski rok jak mi się przypomni, zresztą to widać po stanie mojej skóry.
Dziś zrobiłam sobie taki dzień piękności czyt. dłuuuuga kąpiel, peeling, maseczka, manicure, pedicure i chyba tona kremów i balsamów ;)) Przy demakijażu pomyślałam,że może dziś napiszę o moich ulubionych produktach do demakijażu. Każda z nas ma jakiś, który spełnia jej wymagania i często do niego wraca.
Moimi faworytami są płyn micelarny od Bourjois i żel micelarny Be Beauty z Biedronki, który jak się ostatnio dowiedziałam produkuje Tołpa.
Jako,że nie lubię dużo czasu poświęcać na pielęgnację,jak dla mnie wszystko mogłoby działać w tempie ekspresowym, a co dopiero na demakijaż to nałogowo kupuję płyn burżujka. Przetestowałam wiele płynów do demakijażu od Ziaji, poprzez AA, na Vichy kończąc i żaden w 100% mnie nie zadowalał aż nie postanowiłam wypróbować tego.
![]() |
Tak zmywa po jednym pociągnięciu |
Plusy:
- naprawdę dobrze oczyszcza, nie trzeba pocierać oka, wszystko ładnie schodzi
- nie zostawia żadnej tłustej, lepkiej warstwy
- nie podrażnia, nie uczula( a mam do tego niestety skłonność)
- mała wydajność- takie opakowanie starcza mi góra na miesiąc z kawałkiem przy codziennym stosowaniu
- opakowanie- mimo,że śliczne to strasznie niepraktyczne- ciężko się otwiera a nakrętka odpada mi za każdym razem
Kolejnym moim ulubieńcem,mimo,że używam go od niedawna, jest żel micelarny BeBeauty.
Jakoś nigdy nie mogłam się przekonać do żeli do mycia buzi- zawsze coś mi w nich przeszkadzało- to drobinki, to wysuszały i ściągały skórę, to jakaś dziwna lepka warstwa. A ten jest ok. Jest przezroczysty, nie pieni się i nie ma tych wkurzających drobinek ;)
Plusy:
- wydajnośc-mam go od ponad miesiąca i mam go jeszcze sporo,mimo,że używam codziennie, nawet po kilka razy
- radzi sobie także z demakijażem wystarczy potrzymać go troszkę dłużej na oku i wszystko ładnie schodzi
- nie piecze i nie podrażnia skóry wokół oczu
- nie wysusza skóry, zostawia ją fajnie nawilżoną i miękką
- gdy zabraknie nam peelingu wystarczy,że dodamy do niego cukru i voila! peeling gotowy
- tu powtórzę: nie pieni się. Wiem,że to pewnie jakieś chemiczne składniki na to wpływają,że żele się pienią ale jakoś nigdy nie wiem czy umyłam już buzię czy nie
Tak więc to są kosmetyki,których używam do codziennego demakijażu. Wiadomo to nie wszystkie,których używam do twarzy, ale i tak nie ma tego wiele ;) Dajcie mi znać co Wy sądzicie o tych produktów, czy spełniły Wasze oczekiwania, czy wręcz przeciwnie. A może polecicie mi jakieś lepsze? :)
Buziaki!
Uwielbiam ten z Bourjois, też znalazł się w mojej ostatniej notce :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nigdy nie uzyałam żadnego płynu micelarnego, musze w końcu spróbowac:)
OdpowiedzUsuńMyślę,że warto- jak dla mnie nic lepiej nie oczyszcza jak płyn micelarny :)
UsuńNie używałam tych produktów , obecnie używam mleczka z The Body Shop rumiankowego i jestem bardzo zadowolona ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do Mnie
http://cherrylassie.blogspot.com/